ROZMOWA Z GRAFIKIEM

Każda osoba posiadająca własną firmę, bądź w jakiejś firmie pracująca, prędzej czy później będzie zainteresowana skorzystaniem z usług grafika - czy będzie chodziło o zaprojektowanie logo, papieru firmowego czy szyldu nad drzwiami. W kilku słowach postaram się wyjaśnić - na konkretnym przykładzie - co takiego możemy zasugerować grafikowi i co zawczasu powinniśmy przemyśleć.

Palmy czy ośnieżone szczyty

Tym, co może posłużyć za dość klarowny przykład, są ulotki biur turystycznych. Chyba każdy z nas wie, co mniej więcej powinno się znajdować na takowej oprócz oczywistych informacji – na przykład adresu firmy. Nazwa biura powinna być dobrze oczywiście widoczna i wyeksponowana. Tym, co stanowi jednak główny wabik jest najczęściej zdjęcie któregoś z miejsc dostępnych w ofercie wakacyjnej. Wybór tej fotografii warto z grafikiem przedyskutować, aby dobrze oddawała klimat tego, co chcemy zaoferować klientom naszego biura. Dotyczy to nie tylko wyboru zdjęcia, ale również gamy kolorystycznej całej ulotki. Miałam kiedyś klientkę, która nie wiedziała zbytnio, jaki klimat pragnęłaby uzyskać - i trochę czasu zajęło nam dojście do tego czy wolałaby żółto-niebieską kolorystykę tropików czy może mroźny nastrój wypraw na narty, które również proponowali w swojej ofercie.

Chwila analizy

Warto zatem przed zwróceniem się do grafika przemyśleć do kogo kierujemy informacje przekazywane na ulotce i które z nich są najważniejsze. Z pewnością zaprocentuje to uzyskaniem dokładnie tego, czego od projektu graficznego oczekujemy.

Leave a comment

Moderacja komentarzy w tym serwisie jest aktywna. To oznacza, że twój komentarz nie będzie widoczny na stronie dopóki nie zostanie zaakceptowany przez redaktora.